
kokoziolek
nie tutaj pies jest pogrzebany. Przykład inpostu pięknie pokazuje ze państwo może z łatwością ingerować w wolny rynek, który okazuje się, że wcale nie jest taki wolny. Firma zbudowana od zera za swoje pieniądze potrafiła rzucić wyzwanie kolosowi, budowanemu przez dekady. Dla mnie pełen szacun, a to że mają problemy z dostarczaniem listow to naturalny efekt tego ze sie wgryzają w sektor pocztowy.
