@Banaszek: Cześć. Jakiś czas temu trafiłem na Twój temat "Czy Twoje mieszkanie jest naprawdę Twoje?" i mam odnośnie jego małe pytanie. Otóż posiadam spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu w bloku mieszkalnym. Ostatnio, kiedy około godziny 20 skakałem na skakance (delikatnie na palcach, trwało to ze stoperem w ręku 7 min), przyszedł do mnie z wrzaskiem sąsiad z dołu, który jest administratorem mojej spółdzielni. Mieliśmy małe spięcie, powiedział, że narobi mi
Generalnie eksmisje przeprowadza się w takich sprawach przy dosłownie rażącym i uporczywym łamaniu postanowień statutu spółdzielni. Musiałbyś mieć chyba karaluchy, spać w totalnym brudzie, trzymać w domu kanistry z benzyną, od roku robić głośne imprezy i grozić innym lokatorom w budynku, co ci by potwierdzili.
Zwykle trwa to dość długo, przeprowadza się liczne rozmowy ze stronami, szuka świadków, wysyła zapytania do komisariatu rejonowego, komisje składają wizyty etc. Najpierw jest skreślenie
Generalnie eksmisje przeprowadza się w takich sprawach przy dosłownie rażącym i uporczywym łamaniu postanowień statutu spółdzielni. Musiałbyś mieć chyba karaluchy, spać w totalnym brudzie, trzymać w domu kanistry z benzyną, od roku robić głośne imprezy i grozić innym lokatorom w budynku, co ci by potwierdzili.
Zwykle trwa to dość długo, przeprowadza się liczne rozmowy ze stronami, szuka świadków, wysyła zapytania do komisariatu rejonowego, komisje składają wizyty etc. Najpierw jest skreślenie