Mireczki poratujcie. Wychodzić z chałupy kij wie czy można a na dupie posiedzę do tego weekendu i jakoś bez biegania wytrzymam. Ale potrzebuję w domu poćwiczyć trochę (takie zastępstwo dla siłowni co była dwa razy w tygodniu). No i szukałem jakiś kettli 10/12 kg i około 24kg ale to ma pieruńskie ceny. Jakaś alternatywa może? Widziałem jakieś zestawy hantli co niby nawet można złączyć i wychodzi jakaś mini sztanga z małym obciążeniem
gokish
