Dla mnie abstrakcyjna sytuacja, rozumiem dorzucać się do wody, pradu i zakupów. Ale bez przesady żeby odstępne „najmu” brać. Ja tu widzę 2 opcje, albo robisz coś nie pomyśli rodziców i chcą na Tobie w ten sposób wywrzeć presję albo chcą żebyś się wyprowadził i usamodzielnił.
Zastanawiam się czy jestem niewdzięcznikiem, czy jest to czysty redflag.
Ostatnio życie w moim domu rodzinnym to piekło, straszny materializm i szukanie zarobku na członkach rodziny.
Mam
Czy przesadzam?
Ja tu widzę 2 opcje, albo robisz coś nie pomyśli rodziców i chcą na Tobie w ten sposób wywrzeć presję albo chcą żebyś się wyprowadził i usamodzielnił.