Abstrahując od tego co ta pani robiła, jak się zaprezentowała, et cetera, et cetera... Pojawia się dużo głosów oburzenia na reakcję choćby tutejszej społeczności. Że przecież nie zrobiła nic złego.
Zgadzam się. Nie zrobiła nic złego, serio. Ale w takim razie czy nadal można tą panią nazywać influencerką? Przypomnę - słowo pochodzi od angielskiego influence, czyli "wpływ".
Abstrahując od tego co ta pani robiła, jak się zaprezentowała, et cetera, et cetera... Pojawia się dużo głosów oburzenia na reakcję choćby tutejszej społeczności. Że przecież nie zrobiła nic złego.
Zgadzam się. Nie zrobiła nic złego, serio. Ale w takim razie czy nadal można tą panią nazywać influencerką? Przypomnę - słowo pochodzi od angielskiego influence, czyli "wpływ".