Dzień w którym stałam się kobietą
Czarna tkanina rozpięta na prymitywnym omasztowaniu frywolnie wybrzusza się na wietrze. Islamski czador został zaadaptowany do roli żagla. Niecałą godzinę później wody Morza Kaspijskiego unoszą powiązane sznurami tratwy. Gdzieś w oddali rozbrzmiewają jeszcze echa chłopięcych zabaw. Leciwa kobieta wdrapuje się na pokład. Żegnana przez dwie uczestnic
z- Dodaj Komentarz
- #
- #
- #