Wśród masy teorii, jakie się tu przewinęły, chyba nie roztrząsaliście tej:
Może Magda usłyszała coś, czego nie powinna podczas pierwszej nocy po przyjeździe? Ktoś twierdził, że pisała do ludzi, dzwoniła (?) do chłopaka, że słyszy głosy. On skontaktował się z recepcją i to zgłaszał. Co jeśli omyłkowo dali jej niewłaściwy pokój, a za ścianą wydarzyło się coś, o czym goście nie mieli wiedzieć i słyszeć? Magda była przerażona, bała się wyjść, napisała do osoby, której ufała, by to zgłosiła/wezwała pomoc. Recepcjonista zamiast na policje skontaktował się z "sąsiadami", którzy złożyli jej wizytę. Szybko się okazało, że przyjechała sama, więc może nie skończyło się na zastraszeniu. Mogły powstać nagrania do szantażu, mogła być świadkiem przemocy i grożono jej, że będzie następna, jeśli zacznie mówić. Powiedziała o tym chłopakowi (lub on sam coś podejrzewał), a on chciał nagrać jej wypowiedź, żeby mieć dowód (może z nim również się skontaktowali i zastraszyli? może dlatego rzucił nagranie do sieci?). Ale za bardzo się bała tych ludzi i tego, co mogą jej zrobić. Spodziewała się, że już nie wróci, z jakiegoś powodu wolała, by nie drążył tematu (bała się o niego, bliskich?) Jej stan mógł być wywołany nie (tylko) gwałtem, ale przerażeniem, bo zademonstrowano jej, co robią z paplami na kimś innym. Była zagraniczną turystką, w grupie Polaków, zaalarmowała kilka osób, nie mogła po prostu zniknąć, nie wiedzieli, czy będzie współpracować (przerażeni ludzie zachowują się nieracjonalnie) i przez kilka dni mieli dylemat, co z nią zrobić.
Druga rzecz odnośnie tego calego internetowego śledztwa - pamietajcie, że zapewne 3/4 zebranych informacji do nikąd nie prowadzi i nie wszystko musi się ze sobą łączyć. A informacji mamy mało, może od początku upieramy się na drążeniu tematu ze złej strony. (nie chciałam podważać tym waszych teorii, ale są już mocno przemaglowane, a faktów raczej nie przybędzie).
@1korner: Nie mówię, że jabko bylo zatrute, nawiązuję tylko do teorii z tabletką gwałtu. Raczej nie zdaża się, że w pokoju hotelowym poza ręcznikami na łóżku na szafce obok stawiają talerz z owocami na powitanie, więc musiała je tam przynieść, a w hotelu pojawiła się raczej po zamknięciu barów (choć owoce dla wszystkich gości mogły też np. stać w recepcji). Jeśli nagranie pochodzi z dnia po przylocie i zakładamy, że
Może Magda usłyszała coś, czego nie powinna podczas pierwszej nocy po przyjeździe? Ktoś twierdził, że pisała do ludzi, dzwoniła (?) do chłopaka, że słyszy głosy. On skontaktował się z recepcją i to zgłaszał. Co jeśli omyłkowo dali jej niewłaściwy pokój, a za ścianą wydarzyło się coś, o czym goście nie mieli wiedzieć i słyszeć? Magda była przerażona, bała się wyjść, napisała do osoby, której ufała, by to zgłosiła/wezwała pomoc. Recepcjonista zamiast na policje skontaktował się z "sąsiadami", którzy złożyli jej wizytę. Szybko się okazało, że przyjechała sama, więc może nie skończyło się na zastraszeniu. Mogły powstać nagrania do szantażu, mogła być świadkiem przemocy i grożono jej, że będzie następna, jeśli zacznie mówić. Powiedziała o tym chłopakowi (lub on sam coś podejrzewał), a on chciał nagrać jej wypowiedź, żeby mieć dowód (może z nim również się skontaktowali i zastraszyli? może dlatego rzucił nagranie do sieci?). Ale za bardzo się bała tych ludzi i tego, co mogą jej zrobić. Spodziewała się, że już nie wróci, z jakiegoś powodu wolała, by nie drążył tematu (bała się o niego, bliskich?) Jej stan mógł być wywołany nie (tylko) gwałtem, ale przerażeniem, bo zademonstrowano jej, co robią z paplami na kimś innym. Była zagraniczną turystką, w grupie Polaków, zaalarmowała kilka osób, nie mogła po prostu zniknąć, nie wiedzieli, czy będzie współpracować (przerażeni ludzie zachowują się nieracjonalnie) i przez kilka dni mieli dylemat, co z nią zrobić.
Druga rzecz odnośnie tego calego internetowego śledztwa - pamietajcie, że zapewne 3/4 zebranych informacji do nikąd nie prowadzi i nie wszystko musi się ze sobą łączyć. A informacji mamy mało, może od początku upieramy się na drążeniu tematu ze złej strony. (nie chciałam podważać tym waszych teorii, ale są już mocno przemaglowane, a faktów raczej nie przybędzie).
Jeszcze