Ostatnio natknąłem się na post, w którym ktoś wspominał o prywatnej grupie na Telegramie, gdzie zbierane są płatne analizy rynkowe od różnych autorów. Okazało się, że ten gość po prostu repostuje treści innych autorów.
Z jednej strony średnio mi to leży. Nie podoba mi się pomysł jawnego podkradania cudzej pracy. Z drugiej strony, płacenie setek dolarów miesięcznie za kilka subskrypcji jest dla mnie po prostu nierealne.
@henry01: dopiero teraz zauważyłem, że tam jest Burry xD czyli to nie jest jakaś grupka z sygnałami od innych tylko jakieś rzeczowe analizy na raczej dłuższe inwestycje?
@WhiskeyIHaze: Tak jest. Szczerze mówiąc trudno mi to zrozumieć. Siedzę teraz z chatem gpt i analizuję te artykuły. 1 z plików PDF liczy 165 stron. LOL
Z jednej strony średnio mi to leży. Nie podoba mi się pomysł jawnego podkradania cudzej pracy. Z drugiej strony, płacenie setek dolarów miesięcznie za kilka subskrypcji jest dla mnie po prostu nierealne.
I teraz pytanie czy to praktyczny
źródło: photo_2026-02-07 8.28.18 PM
Pobierz