Ostatnio natknąłem się na post, w którym ktoś wspominał o prywatnej grupie na Telegramie, gdzie zbierane są płatne analizy rynkowe od różnych autorów. Okazało się, że ten gość po prostu repostuje treści innych autorów.
Z jednej strony średnio mi to leży. Nie podoba mi się pomysł jawnego podkradania cudzej pracy. Z drugiej strony, płacenie setek dolarów miesięcznie za kilka subskrypcji jest dla mnie po prostu nierealne.
@WhiskeyIHaze: Nie, sam pomysł nie jest zły, ale z jakiegoś powodu trochę boję się z nim współpracować. Czy może mnie jakoś oszukać, jeśli przeleję mu 12 USDC? Poza tym, że stracę 12 USDC :D
@WhiskeyIHaze: Tak jest. Szczerze mówiąc trudno mi to zrozumieć. Siedzę teraz z chatem gpt i analizuję te artykuły. 1 z plików PDF liczy 165 stron. LOL
Z jednej strony średnio mi to leży. Nie podoba mi się pomysł jawnego podkradania cudzej pracy. Z drugiej strony, płacenie setek dolarów miesięcznie za kilka subskrypcji jest dla mnie po prostu nierealne.
I teraz pytanie czy to praktyczny
źródło: photo_2026-02-07 8.28.18 PM
Pobierzźródło: photo_2026-02-07 11.11.11 PM
Pobierz