Drodzy Wykopowicze,
Jako, że na czas studiów mieszkanie dzieliło się z różnymi ludźmi, a niektóre rzeczy warto było mieć zapisane w formie analogowej, np. jakiś notatnik, czy kawałek kartki schowanej w oprawce na dokumenty. Wiadomo, czasami pamięć zawodzi, a do komputera, telefonu nie zawsze, nie w każdej chwili jest dostęp. Niekiedy nawet głupio przechowywać coś ważnego jawnie, aby jakimś cudem, lub nawet przez przypadek światło dzienne i osoby niepowołane tego nie ujrzały.
Pewnie sposobów
Jako, że na czas studiów mieszkanie dzieliło się z różnymi ludźmi, a niektóre rzeczy warto było mieć zapisane w formie analogowej, np. jakiś notatnik, czy kawałek kartki schowanej w oprawce na dokumenty. Wiadomo, czasami pamięć zawodzi, a do komputera, telefonu nie zawsze, nie w każdej chwili jest dostęp. Niekiedy nawet głupio przechowywać coś ważnego jawnie, aby jakimś cudem, lub nawet przez przypadek światło dzienne i osoby niepowołane tego nie ujrzały.
Pewnie sposobów

A dzisiaj sobie tak skroluję po mikroblogu i normalnie fajna piaskownica się wydaje. W zasadzie to nie trzeba się ograniczać do czegokolwiek. Na dobrą sprawę jeżeli w danej chwili nie mam czegoś konkretnego do napisania, a akurat otworzyło się magiczne okienko z mikroblogiem, to mogę sobie rąbnąć pierwszą lepszą czerstwą rozkminę i ubaw po pachy.