Leżę na sali dializ jak co piątek, obok mnie nowy pacjent, właśnie gada z pielęgniarką.
-Pracuje pan?
-Teraz nie, pracodawca mi nie przedłużył umowy, przestraszył się.
Pomijam s-----------o i głupotę pracodawcy (dializoterapia w bardzo małym stopniu wpływa na zdolność do pracy, chyba że to ciężka fizyczna praca). Kim trzeba być żeby po takim uzasadnieniu nieprzedłużenia umowy przyjąć to z pokorą dać sobie napluć w twarz i udawać, że pada? Na miejscu gościa
-Pracuje pan?
-Teraz nie, pracodawca mi nie przedłużył umowy, przestraszył się.
Pomijam s-----------o i głupotę pracodawcy (dializoterapia w bardzo małym stopniu wpływa na zdolność do pracy, chyba że to ciężka fizyczna praca). Kim trzeba być żeby po takim uzasadnieniu nieprzedłużenia umowy przyjąć to z pokorą dać sobie napluć w twarz i udawać, że pada? Na miejscu gościa






źródło: comment_1582568828GtkpmXxEsF46so7DDC41Va.jpg
Pobierz