@Mystoo: dokladnie tak jak pisze @filoletowabomba: nie mozesz za duzo palic bo bedziesz jak ona.
Mialem vapka storz&brickel czy jakos tak o nazwie mighty. Najwyzsza polka. Moim zdaniem faza po vapo jest mniej ciezka, nie jest taka zmulajaca jak po dymie. Jest to bardziej wydajna metoda, ale do vapka sie trzeba przyzwyczaic.
@filoletowabomba: co rozumiesz przez najlepiej? Ogolnie wiadra to domena patologii, ale opalanie lufy w wiadrze to jakis next level robienia z siebie kloszarda.
@filoletowabomba: no i co, ze jestes na tagu oraz jestes uzalezniona? Potwierdzilas w takim razie to o czym pisalem. Polecam tez dawkowac kulture osobista, choc troszke ;)
@filoletowabomba: nie Ciebie, tylko to co robisz. Skoro polecasz komus cos takiego, ja mam prawo napisac, co o tym sadze. Na profil Ci nie wchodze. Nie znam Cie, nie mam podstaw by Cie oceniac, Ty sama piszesz o swoim uzaleznieniu.
@Daniell236: ogolnie inhibitor dziala na zasadzie zapobieganiu "rozpadu" danego zwiazku chemicznego w organizmie.
Nie ma znaczenia czy to sero, dopamina czy acetyloholoina. Prostym jezykiem to po prostu mozg pobudza organizm do wydzielania w tym przypadku tego neuroprzekaznika, po czym dociera on w takie miejsce (zabij mnie nie pamietam nazwy) i tam jest z organizmu "wydalany". Inhibitor zapycha to miejsce, w ktorym nastepuje degradacja danego zwiazku chemicznego, przez co zostaje go
@Daniell236: ciezko powiedziec, no jak bierzesz, to widocznie tego potrzebujesz. Tylko, ze organizm po cos usuwa te zwiazki chemiczne.
Wiem, ze z dopamina i serotonina jest tak, ze jak bierzesz, pijesz czy nawet jesz (tak to tez kwestia diety) cos co podwyzsza cisnienie, to wtedy przez to, ze te zwiazki chemiczne przez inhibitory sa w organizmie, to cisnienie moze urosnac do niebezpiecznego, nawet zagrazajacemu zyciu poziomu.
@bartd: jest wytlumaczenie tego. Chyba jest to zwiazane z oddzialywaniem na szyszynke (o ile dobrze pamietam, a nie p------e glupot).
Pamietam, ze jak mialem detoks od ziola to sny mnie az przytłaczały. Byly tak realne, ze az meczace. Do tego stopnia, ze chociaz budzilem sie wyspany, to po prostu bylem realnie zmeczony snem i musialem 30min okolo dochodzic do siebie.
@filoletowabomba: nie mozesz za duzo palic bo bedziesz jak ona.
Mialem vapka storz&brickel czy jakos tak o nazwie mighty. Najwyzsza polka. Moim zdaniem faza po vapo jest mniej ciezka, nie jest taka zmulajaca jak po dymie. Jest to bardziej wydajna metoda, ale do vapka sie trzeba przyzwyczaic.