Pierwszy dzien w nowej klasie dobiegl konca. Klasa beznadziejna - same zamuly ktore stoja z rekami w kieszeniach nic nie mowiac. Juz wiem ze chodzenie na lekcje z ta klasa bedzie nieprzyjemnym obowiazkiem w przeciwienstwie do podstawowki i gim. Bo co jest przyjemnego w chodzeniu do szkoly gdzie z nikim nawet nie mozna pogadac? Mam jednego kolege z kim ale on nie jest zbyt rozmowny. Wiec pozostaje mi chodzic tam z przymusu,
g0th666

