Sprzątałem dzisiaj pokój syna i znalazłem za łóżkiem ogon skorpiona po wylince. Nigdzie jednak nie widać samego zwierzęcia, a to kawał bydlaka musi być. Mam się bać o swoje życie?
Onego czasu jechałem w nocy autem. Na środku zakrętu ukazała mi się muszla klozetowa. Zgrabnie ją ominąłem i poleciłem żonie zadzwonić na psy, bo to w końcu oni się powinni zajmować gównianymi sprawami. Dyspozytor znudzony spytał mojej żony: "Czy muszla jest pełna?". No japrdle co on miał we łbie? Czy jego łeb był pełny?
źródło: comment_d3gZwE5jPRSKhnQZP2DEEV2W7w42yT4v.jpg
Pobierz