#kikiswiat Nie zdziwiłbym się, gdyby DIOZ rzeczywiście wkrótce zainteresował się siedliskiem Kamila. Być może organizacja ma szczytne cele, ale słysząc o ich działaniach nastawionych głównie na rozgłos, można odnieść wrażenie, że chętnie przeprowadziliby taką akcję pod publiczkę. Zamiast tego powinni skupić się na prawdziwych zwyrodnialcach, którzy maltretują swoje zwierzęta, a nie działać pod wpływem zgłoszeń mailowych, które bardziej mają na celu uprzykrzenie komuś życia niż realną pomoc. Pamiętam aferę, w
ewsk619