"Chory depresyjny przyzwyczaja się do ciemności swego świata. Pełna kolorów jasność dnia razi go i drażni. Świat ludzi zdrowych jest dla niego obcym światem, to już jest inna planeta. Nie rozumie on ludzi cieszących się, śmiejących, szczęśliwych, są dla niebo obcy, drażnią go, chce od nich uciec. Jak człowiek długo przebywający w ciemności mruży oczy, gdy wyprowadzi się go na światło dzienne, tak i chory w depresji zamyka się w sobie i
@psycha: to dość zabawne, bo gdy w końcu wyplujesz normictwu w twarz to że uważasz ich świat za fałszywy odbiorą to jako atak personalny tym samym utwierdzając jeszcze bardziej w przekonaniach. wszystko powinno być poddane krytyce, bo to co nie może znieść krytyki nie ma racji bytu - taka sytuacja ma miejsce w przypadku pustego pojęcia jakim jest szczęście.
@LeSay: oczywiście że świat normików jest fałszywy, a każda chwila ich rzekomego szczęścia polega tylko i wyłącznie na cudzym cierpieniu. nie chodzi już tu nawet o antynatalizm tylko o samo to że głównym celem podczas prokreacji jest dowiedzenie przed samym sobą że ma się lepsze geny od pozostałych, podczas gdy nie zawsze jest to prawdą. selekcja seksualna została wypaczona przez technologię i media społecznościowe. ludzie dobierają się w pary na zasadzie
@LeSay: jestem. tak, przyjemność zawsze jest powiązana z cierpieniem drugiej osoby. tak już jest zbudowany świat i już, chcąc nie chcąc są sadystami.
punkt w którym melancholia staje ponad innymi punktami widzenia to asceza i tym samym przewodnicza rola dla brudnych mas. wzbudzenie w normictwie świadomości tego że nie wszystko musi pójść zgodnie z ich planem jest wręcz obowiązkiem dla takiej postaci która wyraża się poprzez smutek. to dość oczywiste że
#przegryw