Narzekania restauratorów: Za 18 zł na godzinę nikt nie chce już roznosić talerzy

Restaurator z Warszawy skarży się, że spośród stu kandydatów na stanowisko kelnera nie udało mu się zrekrutować ani jednej osoby. Również inni restauratorzy z kraju narzekają na brak ludzi do pracy. Młodzi ludzie odpowiadają im, że odrobili lekcję z pandemii i wykorzystywać już się nie dadzą.
z- 705
- #
- #
- #
- #
- #
TL,DR - to jebnie. pracownicy muszą zarabiać więcej bo wszystko droższe, ale to więcej nie ma pokrycia w dochodach 90% przedsiebiorstw. Jebnąć zatem musi.
Zacznę od tego, że otwierając firmę chciałem ją zrobić super miejscem pracy. Bo sam pracowałem u totalnych zjebów.
Firma dziś to prawie 100 osób, co zważywszy na fakt położenia na totalnym zadupiu, czyni ją dosć znaczącym pracodawcą w regionie.
A juz
Gros restauracji to mikro biznesy nie zatrudniające nawet 10 osób. I jak zawsze to oni dostali po plecach najbardziej.
Statystyk dla tej branży nie znam, ale patrząc na gospodarkę jako całość do większość ludzi pracuje w małych i średnich firmach. I te firmy SERIO muszą wyrzygać
PS. z tym gadaniem o mieniu łba na karku to jest... tak strasznie kulawe... Przecież tak można powiedzieć o każdym. Ludzie narzekaja, że kredyt trza brać na mieszkanie... bach - jakby mieli łeb na karku to by się ustawili wcześniej.
Ktoś zbiera na leczenie... bach - jakby miał łeb na karku to by nie musiał, z oszczędności by miał. Ktoś płacze bo pracę stracił... bach - jakby miał łeb