mam problem - po przypadkowym rozwaleniu matrycy telewizora pojechałem i kupiłem nowy (Media Markt), tym razem tak przezornie, jak i naiwnie, pytając o opcję ubezpieczenia od uszkodzeń mechanicznych. Zapewniony przez sprzedawcę, że owszem, ubezpieczenie mają i wszystko będzie cacy o ile nie przyznam się przy zgłaszaniu szkody, że byłem pod wpływem - żaden problem.
No i nadszedł ten dzień, gdzie matryca strzeliła ponownie (kot wbiegł pod nogi, chwilowa utrata równowagi i
W razie ktoś trafiłby na ten wątek - sytuacja z kotami została przyjęta i właśnie wyjąłem ze skrzynki kartę podarunkową na kwotę ceny telewizora. Przy czym opisując zdarzenie użyłem do tego wszystkich podejrzanych słów, które znalazłem w OWU - np. „Nagle, niezależnie ode mnie i w nie dający się przewidzieć sposób...” „zdarzeniu nie dało się zapobiec” itp
mam problem - po przypadkowym rozwaleniu matrycy telewizora pojechałem i kupiłem nowy (Media Markt), tym razem tak przezornie, jak i naiwnie, pytając o opcję ubezpieczenia od uszkodzeń mechanicznych. Zapewniony przez sprzedawcę, że owszem, ubezpieczenie mają i wszystko będzie cacy o ile nie przyznam się przy zgłaszaniu szkody, że byłem pod wpływem - żaden problem.
No i nadszedł ten dzień, gdzie matryca strzeliła ponownie (kot wbiegł pod nogi, chwilowa utrata równowagi i