Ciekawy temat, różne cuda wychodzą. ;) Koło domu rodzinnego mam budynki gospodarcze - ot, coś między szopą, warsztatem, miejscem na graty. Jeden nazywa się "Króliczarnią", bo gdzieś na początku lat 90. trzymaliśmy tam króliki. Królików nie ma, nazwa pozostała. Są też Letnia Kuchnia (bo jest tam nieużywany z 20 lat piec kaflowy) i Letni Pokój (ze starą sofą i niepotrzebnymi meblami). Sądząc z tych przyjętych w rodzinie nazw to my w jakimś
( ͡° ͜ʖ ͡°)
#polskiedomy