Co Wam gra w uszach podczas kolejnych kilometrów na rowerze? Prędkości bardziej patrolowe, krótkie trasy, dla przyjemności, co by sobie wszystko poukładać w głowie. Chodzi mi o coś pomiędzy Kombajnem, a Markiem Knopflerem (już po za Dire Straits). Nie szukam techniaw, czy dance, bardziej coś w stylu:
https://youtu.be/eJR8VYm7gQc
https://youtu.be/vdjv__uKSHM
https://youtu.be/PINmbqb4Z18
#muzyka #rower #aktywnoscfizyczna
https://youtu.be/eJR8VYm7gQc
https://youtu.be/vdjv__uKSHM
https://youtu.be/PINmbqb4Z18
#muzyka #rower #aktywnoscfizyczna


Może ktoś kojarzy kawałek z chyba początku 2000r, łudząco podobny do tego covera Irydiona. Niemiecki zespół. Zwrotka to bardzo subtelny głos i łagodne nieprzesterowane gitary, refren darcie ryja. Śpiewają o miłości, pojawiają się tam słowa serce, przepraszam. Brzmienie coś jak DieToten Hosen, ale zdecydowanie cięższe.