W czwartek kolega z pracy opowiadał, że kiedyś miał poważne problemy z alkoholem. Udało mu się z tego wyjść i od dwóch lat był trzeźwy.
Następnego dnia jedna z pracownic, która - delikatnie mówiąc - za nim nie przepada, „zupełnie przypadkiem” przyniosła czekoladki z alkoholem. Wysypała je na talerzyk, wyrzuciła opakowanie i zachęcała wszystkich, żeby się częstowali. Jego również. O tym, że czekoladki zawierają a-----l, nie wspomniała ani słowem.
W czwartek kolega z pracy opowiadał, że kiedyś miał poważne problemy z alkoholem. Udało mu się z tego wyjść i od dwóch lat był trzeźwy.
Następnego dnia jedna z pracownic, która - delikatnie mówiąc - za nim nie przepada, „zupełnie przypadkiem” przyniosła czekoladki z alkoholem. Wysypała je na talerzyk, wyrzuciła opakowanie i zachęcała wszystkich, żeby się częstowali. Jego również. O tym, że czekoladki zawierają a-----l, nie wspomniała ani słowem.
A