Wczoraj bylem na swojej pierwszej randce z tindera. Wolę nawiązywać kontakty na żywo, ostatnie spotkanie z internetu miałem z 9-10 lat temu.
Spotkanie na mieście, buziak w policzek na powitanie i poszliśmy na knajpy. Zamówiłem piwo, ona herbatę. Knajpa jej się mega podobała, była zachwycona, że pokazałem jej to miejsce.
Gadka się kleiła, sporo śmiechu, chociaż wiadomo, że trochę inaczej niż z osobą poznaną na żywo.
@takitamtyp: no nie wiem, mnie by już wkurzył buziaczek na powitanie (ale generalnie nie lubię się tak witać ani żegnać), a ogrzewanie dłoni, łapanie za ramię przez obcego kolesia to już byłaby gruba przesada dla mnie plus uznałabym to za desperację mocną. no ale każdy jest inny, może ona była zachwycona.
Spotkanie na mieście, buziak w policzek na powitanie i poszliśmy na knajpy. Zamówiłem piwo, ona herbatę. Knajpa jej się mega podobała, była zachwycona, że pokazałem jej to miejsce.
Gadka się kleiła, sporo śmiechu, chociaż wiadomo, że trochę inaczej niż z osobą poznaną na żywo.
Poszliśmy do innej knajpy, zamówiliśmy po