Właśnie rozpada się mój związek, który od kilku miesięcy jest na odległość. Wyjechał do pracy za granicą i przez to zaczęły się ostatnio kłótnie. W pracy urlopu ma niewiele, ale ciągle jesteśmy w kontakcie, dzień w dzień co chwila albo sms, albo dzwonienie. I nagle stwierdził, że taki związek nie ma sensu, że zbyt mało się widzimy, że zbyt często kłótnie i ogólnie, że dość ma. Złą sytuację potęguje to, że nie
@bardzobardzosmutno: to nie są "tylko"studia. To prawie 5 lat z życia, ktore masz tetaz zaprzepascic, bo jemu tak się uwidzialo?
Ok.zalozmy - rzucasz studia, jedziesz tam i co? Albo jakas kiepska robotę znajdziesz, albo wcale. Tutaj problemem nie jest tylko odległość. Myślisz, ze mu się nagle odmieni i wszystko
To prawie 5 lat z życia, ktore masz tetaz zaprzepascic, bo jemu tak się uwidzialo?
Ok.zalozmy - rzucasz studia, jedziesz tam i co?
Albo jakas kiepska robotę znajdziesz, albo wcale.
Tutaj problemem nie jest tylko odległość. Myślisz, ze mu się nagle odmieni i wszystko