baldur76
Ciekawe jest, że dziennikarz „Gazety Wyborczej” swoje „śledztwo” prowadzi na podstawie pisma – korespondencji od działu bezpieczeństwa do… dyrektora Grzegorza Macha właśnie. Do dokumentu, stanowiącego zresztą tajemnicę przedsiębiorstwa, dostęp miał tylko Mach i Pion Bezpieczeństwa. Z nieoficjalnych informacji wynika również, że pismo, w którym ogólnie opisano wnioski po rutynowej kontroli postępowań przetargowych zawiera także zalecenia dla dyrektora Macha: ma zdyscyplinować swojego pracownika i usprawnić (swój własny!) nadzór nad przetargami. Mach wykonuje zalecenia,

