Ostatnio ojciec mojej partnerki siedząc przy rodzinnym stole wspomniał jak to on był źle traktowany na obczyźnie. Opowiadał, jak pracował w Niemieckiej szkole robiąc tynki, za co go wytykali palcami tamtejsi nauczyciele nazywając go "polaczkiem". Opowiadał jak to źle traktowano jego i współbratymców emigracyjnej niedoli. Przeszedł płynnie z historiami od UK po Holandię okraszoną licznymi stereotypami, którymi był atakowany.
Jakie było moje zdziwienie, kiedy po krótkiej zmianie tematu przeszedł do atakowania Ukraińców, że
@Kremufka2137: Też spędziłem 4 lata w NL, jednak nie mogę powiedzieć że nie ma tam w ogóle dyskryminacji. Zanim to powiesz, od razu zaznaczę że pracowałem tam jako inżynier i dobrze znam angielski, a podczas pobytu tam nauczyłem się holenderskiego na A2.
Jakie było moje zdziwienie, kiedy po krótkiej zmianie tematu przeszedł do atakowania Ukraińców, że