@Fenrirr: mi pomogło właśnie to co ludzie opisują. Kongi tuż przed wyjściem, nieżegnanie się z psem, zaczynanie od zostawiania na 15 minut i spacer przed zostawieniem. Chyba po miesiącu było lepiej, teraz już większych problemów nie ma. Przy wyjściu do pracy ładnie czekają na kongi, a kiedyś właściwie nie potrafiłam wyjść, bo uciekały jak tylko otwierałam drzwi.
@Fenrirr: w sierpniu też wzięliśmy psa ze schroniska, nawet podobny do Tosi. Wolontariuszka przekonała nas jeszcze do drugiego. Też kierowałam się tym, żeby to był pies starszy, który będzie miał o wiele mniejsze szanse na szczęście. Ta dwójka okazała się największymi przytulasami i chociaż mamy jeszcze problemy ze szczekaniem i paniką na spacerach to naprawdę widać postępy i jak się starają. Wystarczy tylko trochę pracy włożyć.
@Fenrirr: u mnie sprawdza się odwrócenie uwagi nagrodami i odejście od źródła paniki. Tylko, że jak już zaczynają szczekać i są rozproszone to wtedy nie dostają przysmaków. Jak je wzięliśmy totalnie nie szczekały tak przez pierwsze dwa tygodnie. Potem jak się zadomowiły to troszkę pokazały charakterek.