Polacy wymyślili taki oto sposób na słuchanie muzyki w słuchawkach podczas jazdy na rowerze. Jest to mikrofon, który na słuchaną muzykę nakłada dźwięki z otoczenia, głównie te z tyłu. Na zdjęciu pomarańczowa, puchata kulka.
Interesujące dla mnie jest to, że mnie również zdarzało się jeździć ze słuchawkami na rowerze i też zastanawiałem się, jakby zrobić to bezpieczniejszym.
To co ja wymyśliłem, to był taki płaski walec (mniejszy, ale o wiele grubszy od płyty
@Mordeusz: A ja jakoś samoczynnie oduczyłem się jeździć z muzyką, tak nagle, tak po prostu. Za to irytuje mnie gdy jadę z kimś, a on słucha muzyki, bo nie da się skontaktować w ogóle z taką osobą, a ciekawe jak planuje usłyszeć co innego.
A jak jeździłem z muzyką, to używałem słuchawek nausznych, które nie wyciszyały zbytnio dźwięków otoczenia, przez co słyszałem co się działo w koło.
@mstolars: Hej. Tego już nikt poza Wami nie przeczyta, bo to było 2 dni temu. Przede wszystkim nie plusujcie/wykopujcie się nawzajem z @astolars bo za to grozi usunięcie konta.
Możecie dodać do Wykopu jedną z Waszych stron, zastanówcie się którą. Wtedy ludzie będą mogli wykopać. Sugeruję też kampanię na odpowiednich podstronach portalu Reddit.
Interesujące dla mnie jest to, że mnie również zdarzało się jeździć ze słuchawkami na rowerze i też zastanawiałem się, jakby zrobić to bezpieczniejszym.
To co ja wymyśliłem, to był taki płaski walec (mniejszy, ale o wiele grubszy od płyty
źródło: comment_fhWP7rxUi1Fy2yWjv9wmuCDDbCrIwkpz.jpg
PobierzZa to irytuje mnie gdy jadę z kimś, a on słucha muzyki, bo nie da się skontaktować w ogóle z taką osobą, a ciekawe jak planuje usłyszeć co innego.
A jak jeździłem z muzyką, to używałem słuchawek nausznych, które nie wyciszyały zbytnio dźwięków otoczenia, przez co słyszałem co się działo w koło.
Możecie dodać do Wykopu jedną z Waszych stron, zastanówcie się którą. Wtedy ludzie będą mogli wykopać. Sugeruję też kampanię na odpowiednich podstronach portalu Reddit.