Mireczki, jako iż pare osób się pyta o rozwinięcie sporu, kontynuacja tego wpisu --->Link
Jakiś czas temu pisałam, że wynajętym mieszkaniu odkryłam wieczorem prusaki w ogromnych ilościach (te robaczki wychodza jak jest cicho i nikt nie łazi po mieszkaniu). Były próby dogadania się z właścicielką w celu usunięcią niechcianych lokatorów, jednak nic z tego. Wypowiedziałam więc umowę na podstawie Art. 682 K.C., wtedy właścicielka postanowiła się kłócić. W jej mniemaniu nie ma
Jakiś czas temu pisałam, że wynajętym mieszkaniu odkryłam wieczorem prusaki w ogromnych ilościach (te robaczki wychodza jak jest cicho i nikt nie łazi po mieszkaniu). Były próby dogadania się z właścicielką w celu usunięcią niechcianych lokatorów, jednak nic z tego. Wypowiedziałam więc umowę na podstawie Art. 682 K.C., wtedy właścicielka postanowiła się kłócić. W jej mniemaniu nie ma
źródło: comment_IWHb7l2z2QlJUGKg85Lu14F3UuS23XHP.jpg
Pobierz