Mam dzisiaj urodziny. Przypomniało mi się, jak je spędzałam rok temu - byłam w ciężkiej depresji, było 20 stopni mrozu. Byłam na obiedzie z rodzicami, gdzie resztkami sił powstrzymywałam się, żeby nie płakać, a resztę dnia przesiedziałam w ciemności na kanapie. Napisałam wtedy post na mirko - tutaj
Mamy rok później
- powoli zmniejszam dawkę antydepresantów - zrezygnowałam ze znienawidzonej pracy