Mircy, co to mogło być wczoraj w nocy, z 24 na 25.08 około 01 w nocy: Na południu jakieś 45stopni nad horyzontem zaświeciły się dwie bardzo jasne „gwiazdy” jedna nad druga w odległości kilku stopni od siebie. Wyglądało to jak by ktoś z daleka włączył halogen i mocno nim świecił. Po kilku sekundach światła zaczęły słabnąć aż kompletnie zniknęły. Wszystko trwało może minutę. Miejsce obserwacji: Okolice Tucholi #kosmos
@alfto: Hmm ja w nocy z 23/24 widziałem coś podobnego w podobnych oklicach, stałem na balkonie i ze względu na drzewa i zabudowania widziałem przez 2 minuty bardzo jasną gwiazdę, w sumie najjaśniejszą z tych które widziałem. I po tych 2 minutach zaczeła powoli przygasać aż całkowicie przestała być widoczna. Ta "gwiazda" się nie poruszała, a przynajmniej przez 2 minuty nie było widać aby zmieniła swoją pozycje, i też cały
Mircy mam ważne pytanie, przed chwilą czyli ok 19:05 (31-10-2015r) widziałem ogromny bolid. 9km na północny wschód od Tucholi. Spalił mi się tuż nad głową. Na tyle nisko, że wszystko było jasne jak w środku dnia w lato a nawet dużo jaśniejsze i z bardzo mocną niebieską poświatą. Moje pytania są następujące: 1. Czy może ktoś też to widział. 2. Jest może jakaś strona która monitoruje takie zdarzenia? chodzi mi o to,
Mircy, znowu mam rozkmine. Dajmy na to ze jakieś ufoludki nas dostrzegly i wyruszyły w naszą stronę na spotkanie z planety odległej od ziemi o np 100 lat świetlnych. Powiedzmy ze maja jakiś wielki statek i technologie dzięki której lecą na nas z prędkością 99,99(9)C Dla nich w statku czas zwalnia w takiej sytuacji niemal do zera i dla załogi tego statku taka podróż trwa ułamek sekundy. Ale gdybyśmy wiedzieli tu na
Dajmy na to ze jakieś ufoludki nas dostrzegly i wyruszyły w naszą stronę na spotkanie z planety odległej od ziemi o np 100 lat świetlnych. Powiedzmy ze maja jakiś wielki statek i technologie dzięki której lecą na nas z prędkością 99,99(9)C Dla nich w statku czas zwalnia w takiej sytuacji niemal do zera i dla załogi tego statku taka podróż trwa ułamek sekundy. Ale gdybyśmy wiedzieli tu na
Dzien dobry mircy. Na fali ostatnich postow o dylatacji czasu i podrozach miedzygwiezdnych naszlo mnie takie przemyslenie: Zalozmy, ze zbudowalismy ten hipotetyczny statek zbizajacy sie do predkosci swiatla, powiedzmy 99,999% Dla zalogi statku mija rok podrozy, na ziemi mija w tym czasie kilka czy kilkanascie tysiecy lat. I tu pojawia sie pytanie, jak nawigowac takim ustrojstwem? Przeciez inne ciala niebieskie ktore wyliczylismy sobie, ze miniemy np za 5 lat, mijamy po minutach.
Na południu jakieś 45stopni nad horyzontem zaświeciły się dwie bardzo jasne „gwiazdy” jedna nad druga w odległości kilku stopni od siebie. Wyglądało to jak by ktoś z daleka włączył halogen i mocno nim świecił. Po kilku sekundach światła zaczęły słabnąć aż kompletnie zniknęły. Wszystko trwało może minutę.
Miejsce obserwacji: Okolice Tucholi
#kosmos