No i mamy nowego pracownika. Oczywiście, że dziewczynę. Moje współpracowniczki ją z miejsca odtrąciły, bo nowa samica na ich terenie. Takie trochę małpie zachowanie. Z chęcią wziąłem nową loszkę na szkolenie z firmowych systemów, bo całkiem 8/10 w skali Ruhensteina, po alkoholu to nawet spodobać się może. Z dosowskimi aplikacjami radzi sobie jako tako. Klawisze F1 - F12 podpisała sobie, jakim funkcjom odpowiadają w naszych programach. Pod górkę zrobiło się jak przeszliśmy
@Sicamber: Ja mam to non stop. Appke mam od 2 miechów a komunikat od ponad miecha i rzadko mi wyskoczy pare nowych ryjków. Tez stolica. Nie wiem czy mogę zręczne paluszki tak szybko wszystkich"przeleciały" ( ͡°͜ʖ͡°) czy cos mi słabo appka bangla. Mam 6tin na WP.
Robimy prezentację na zajęcia w #studbaza we trójkę. Ja i dwie dziewczyny. Śmiertelne kombo. Nie pytajcie dlaczego tak, sam nie wiem.
Na moje usilne prośby, by się spotkać i zrobić to wspólnie - nie, nie ma czasu na to, podzielimy się pracą i każdy zrobi w domu. Ok. Podzieliliśmy się. Podział ról wydawał mi się prosty jak budowa czołgu T-34.
@TymRazemNieBedeBordo: Na studiach za granica robi sie wszystko w grupach. Harvard Business School, London School of Economics, szkoly techniczne - wszystko sie robi w grupie, bo inaczej nie sposob sie wyrobic z materialem. Ponadto - praca zawodowa wiekszosci ludzi polega na tym, ze robi sie to wszystko w grupach. Sugerowanie, ze praca w grupach w jakikolwiek sposob umniejsza wartosc dyplomu jest takim p----------m i mentalnym sredniowieczem, ze az mnie w
@lewak_zbierajacy_minusy: akcent sugeruje że akcja dzieje się w kraju gdzie trupy pływające w rzekach to normalny widok, więc i takie dorodne wągry mnie nie dziwią ( ͡°͜ʖ͡°)
Zmiana popołudniowa, środek lata i środek zmiany. Ogarnąłem wszystko, co ogarnąć trzeba było. Siedzę na fotelu i czytam jakąś książkę. Reszta siedzi w kuchni i – standardowo już – gra w Crash’a Bandicota (czy jak to się tam zwie). W międzyczasie przysiada się do mnie Rychu.
- Ty, verruct, mogę ci przerwać? - No, gadaj, co tam? - Ty, bo żona mi mówiła, żeby przynieść jej trochę amoniaku. Podobno tym się okna dobrze myje. - Kościoły
To mi przypomina pewien dowcip...
Prezes do nowo przyjetej sekretarki:
-Tutaj ma pani biurko na ktorym bedzie pani