Serio oczekiwaliście, że dojdzie do jakiejś większej konfrontacji między Knurem a Strusiem? Grubas kocha Szczudlaka i martwi się o niego, żreć daje, do roboty nie zagania, podsuwa wiadro pod samego pindola i co, teraz nagle miałby go z----ć bo ten leży naćpany w lesie? Śmiechu warte, Knur był już obsrany gdy razem z Pipi Tiwi szli do strusiego gniazda. Ten incydent niczym nie zaowocuje, co najwyżej Prezydent wypomni go podczas jakiejś kłótni

HrabiaTruposz



















