O ile przez większość miesiąca (bo zacząłem challenge jeszcze w czerwcu) całość była spacerkiem, o tyle dziś lekki kryzys. Flashe z filmów, przychodzą fantazje i ogólne ciśnienie, ale walczę, nie ma bata.
@Isildur: lecimy na lajcie, dziś drobne chęci ale spokojnie do ogarnięcia. Niedługo pęknie pierwszy miesiąc, chyba nigdy nie miałem tak długiej przerwy. Z fartem!
@Isildur: still power. I chyba jestem na flacie, bo mimo przebywania w nadmorskim kurorcie żadnych "chęci", na nic. Ale może to kwestia ogólnego zjazdu psychicznego ostatnio.
@Isildur: obecny, 19 dni, w międzyczasie kryzysy i flaty, ale daję radę, a już za chwilę wypad rodzinny do Chorwacji na dwa tygodnie, więc tym łatwiej będzie się trzymać ;)
Treść została ukryta...
źródło: comment_1657564704jduLEG4IOFNY70jJXjIIug.jpg
Pobierz