Szkoda Matiego i to fest. Nie da się ukryć, że wyniósł freaki na wyższy szczebel. Najbardziej podobało mi się jednak to, że miał interakcję z widzami. Regularnie odpowiadał na komentarze, odpisywał na wiadomości. Nawet jak go ktoś krytykował to odpisywał, gdzie większość tych gwiazdeczek ma w dupie swoje grono odbiorców.
Ja tam zawsze będę pamiętać go jako tego uśmiechniętego gościa, który dostarczał emocji.