Wypadł mi teleskop - niby nic takiego. Udałem się do sklepu w celu naprawy. Wydawało by się ze to błachostka i po 5 minutach będę miał sprawny zegarek. Nic bardziej mylnego moi drodzy, w ramach gwarancji musieli by go wysłać do producenta na naprawę a ja był bym 4 tygodnie bez zegarka - w ramach ubezpieczenia które wykupiłem mogę sobie wybrać nowy dowolny zegarek w tych samych pieniądzach ewentualnie droższy za dopłatą
źródło: comment_mqDz8v8TOkUH95fJU3bumlOIsTvO0MFm.jpg
Pobierz