Wrzucam jeszcze raz to samo, wyjaśnienie pod pastą
Medalion w kształcie żaby zadrżał, gdy się zbliżyły. Nie otwierając oczu zacząłem nasłuchiwać szelestów. Usłyszałem bieg czterech, może pięciu osobników. Słyszałem, jak ich łapy uderzają o suchą ziemię, potem słyszałem dech z ich pysków, a gdy usłyszałem bicie ich serc, zeskoczyłem z drzewa. Księżyc był w pełni, nie potrzebowałem pochodni, aby je zobaczyć, nigdy jej nie potrzebowałem. One zresztą też nie potrzebowały światła, aby mnie
@Xertix: Jeszcze n----------ą posty co kilka sekund. Jak niby mam tu się znaleźć. 5 minut i ten post będzie kilkadziesiąt metrów scrollowania w p---u #xanax
Medalion w kształcie żaby zadrżał, gdy się zbliżyły. Nie otwierając oczu zacząłem nasłuchiwać szelestów. Usłyszałem bieg czterech, może pięciu osobników. Słyszałem, jak ich łapy uderzają o suchą ziemię, potem słyszałem dech z ich pysków, a gdy usłyszałem bicie ich serc, zeskoczyłem z drzewa. Księżyc był w pełni, nie potrzebowałem pochodni, aby je zobaczyć, nigdy jej nie potrzebowałem. One zresztą też nie potrzebowały światła, aby mnie