„Ten dzień”
Ola przekręciła kluczyk w stacyjce. Silnik delikatnie zawył. Zwinnie wyjechała spod niewielkiej przychodni dla zwierząt.
Tego dnia zaduch był niemiłosierny. Gęste chmury kłębiły się na niebie, ale żadna nie chciała być tą pierwszą. Pierwszą, z której spadnie choć kilka kropel wyczekiwanego deszczu.
Para
Ola przekręciła kluczyk w stacyjce. Silnik delikatnie zawył. Zwinnie wyjechała spod niewielkiej przychodni dla zwierząt.
Tego dnia zaduch był niemiłosierny. Gęste chmury kłębiły się na niebie, ale żadna nie chciała być tą pierwszą. Pierwszą, z której spadnie choć kilka kropel wyczekiwanego deszczu.
Para
Dziękuję za słowa krytyki, które pamiętam do dziś. Krytyki, bo nie myślałam tak, jak Ty. Bo nie znałam odpowiedzi, na pytanie, które mi zadałaś. Bo nie ciekawił mnie przedmiot, który prowadziłaś. Dziękuję za momenty, w których odwracałaś głowę w drugą stronę, gdy ktoś „niechcący” popchnął mnie na korytarzu. Kiedy ktoś wytykał mnie palcem i śmiał się z mojego niemodnego ubrania. Kiedy moje uczesanie odstawało od reszty.
Dziękuję Ci za
@VixenGirl: wypisz wymaluj ona tak postępowała. Poraniła, zabiła i zniszczyła moją córkę, że aż ta nie poznaje własnych rodziców, żyje w paranoi bólu i strachu. Zniszczyłaś moją rodzinę Joanno. Niech Bog, karma czy co tam chce odpłaci Ci z procentami. Albo policja. Szerokiej drogi, już czas, wstretna zdradziecka świnio.