Już od dłuższego czasu nie piszę pierwszy na tinderze. Dałem sobie spokój po kilku próbach. Miałem wrażenie, że gadam z pacjentkami po lobotomii. Cały ciężar rozmowy spoczywał na mnie. Nuda w c--j. Tylko nabijasz licznik atencji pustakowi. Niech sama zdecyduje do kogo pisać bo mi szkoda czasu.
"Haha", "aha", "hmm" A pokończyły studia xdd Znajomy chad pokazał mi kiedyś swój profil. Jedyna różnica jest taka, że same piszą pierwsze, ale ponieważ nie potrafią prowadzić rozmowy
Z perspektywy zwykłej dziewczyny, która też kiedyś miała konto na tinderze i szczęśliwie znalazła tam drugą równie normalną połówkę mam dla Ciebie małego pro tipa. Spróbuj przed wysłaniem każdej wiadomości postawić się na sekundę w roli drugiej strony. Jakiej odpowiedzi Ty byś udzielił na odpowiedź „całkiem przyjemnie. Obejrzałem mecz”? Możesz mnie obrażać, ale ja tu widzę brak podstaw small talku, czyli odbicia piłeczki „a Ty jak spędziłaś wieczór?”. Zainteresowanie drugą stroną okazywane w
"Haha", "aha", "hmm"
A pokończyły studia xdd
Znajomy chad pokazał mi kiedyś swój profil. Jedyna różnica jest taka, że same piszą pierwsze, ale ponieważ nie potrafią prowadzić rozmowy
Spróbuj przed wysłaniem każdej wiadomości postawić się na sekundę w roli drugiej strony.
Jakiej odpowiedzi Ty byś udzielił na odpowiedź „całkiem przyjemnie. Obejrzałem mecz”?
Możesz mnie obrażać, ale ja tu widzę brak podstaw small talku, czyli odbicia piłeczki „a Ty jak spędziłaś wieczór?”. Zainteresowanie drugą stroną okazywane w