
TheJoshuaTree
Widziałem kiedyś podobną sytuację będąc w tramwaju. Dziadek mający, z racji wieku, problemy z wysiadaniem pozwolił na to by ok. 5 letni wnuczek wyszedł z tramwaju. Drzwi zamknęły się przed dziadkiem i tramwaj ruszył, zostawiając dziecko na przystanku. Dziecko rzuciło się z płaczem w pogoń za tramwajem biegnąc po torach. Nie pamiętam finału tej sytuacji, ale do dziś jest mi żal zarówno dziecka jak i dziadka. Pamiętam jeszcze wzburzenie pasażerów, którzy próbowali
