Niezmiernie rozbawił mnie klip, który był jakiś czas temu tutaj wrzucony, na którym rumun mówi, że dzięki Dark Soulsom ma taką psychę i samodyscyplinę, że jakby chciał, to mógłby zostać nawet pilotem odrzutowca XD
To bardzo odważne z jego strony, ale ja proponowałbym dokonanie czegoś bardziej przyziemnego - wbicie najwyższej możliwej rangi w jakiejkolwiek grze competitive. Gdzieś, grze przeciwnicy nie postępują według z góry zaprogramowanego algorytmu, a pamięć mięśniowa nie jest tak łopatologicznie