Mircy, powiedzcie no, jak to jest. Często mi się zdarzało słyszeć, że jakiś znajomy „musiał" zerwać z dziewczyną, bo była czepliwa, zazdrosna, chciała się non stop spotykać. I się za głowę łapałem zawsze, po pierwsze dlatego, że jakim trzeba być retardem, żeby taki skarb, takie złoto szczerozłote z rąk wypuszczać, a po drugie to dlaczego ja nigdzie nie mogę takiej znaleźć? #!$%@? akcja, nie wiem już, czy to jakaś ogólnopowiatowa konspiracja i
@TRJJB: Trochę źle o tym myślisz. Przede wszystkim trochę za bardzo cenisz kobiety. Mówisz, że dziewczyny Twoich kolegów były czepliwe, zazdrosne, a to nie są dobre cechy. Prawdopodobnie nie miałeś dziewczyny, więc nie wiesz z czym to się je. Gdybyś wracał do domu i od wejścia dostawał zarzuty, że ją zdradzasz, bo spóźniłeś się 5 minut, to nie wiem, czy dalej chciałbyś mieć taki szczerozłoty skarb w rękach. Pamiętaj przede wszystkim,
@Akinori456: Kolegi kolega mi opowiadał, że kiedyś miał dziewczynę, która była nimfomanką. Z początku całkiem w porządku było, nie musiał się prosić, ani nic. Ale z czasem zaczęło to być dla niego męczące. Każde jakieś przytulenie kończyło się jednym. On już nie miał nawet ochoty, nie sprawiało mu to przyjemności. Musiał zerwać z nią kontakt.
Mircy, pomógłby mi ktoś zlokalizować nagranie z występu sztuki współczesnej w wykonaniu jakiegoś grubego z brodą (wyglądał podobnie jak Dakann, ale to by było zbyt piękne, jeśli to ona)? Występ polegał na tym, że najpierw chyba malował popiersie papaja na złoto, potem coś tam mu wiercił w czole jakąś wiertarką? Następnie coś jeszcze odwalał, jakieś #!$%@?-muje, postmodernistyczne autismo. Kończyło się na tym, że pawlacz miał przyprawione diable rogi i chyba coś przyklejone
#cenzopapa #gownowpis #szkolna17 #konon #kononowicz
źródło: comment_1665352196nzClvEdXKoSpiiRY4jLwTE.jpg
Pobierz