Ogólnie nie rozumiem tego bólu dupy stulejek o odkryte kostki różowych pasków. Po pierwsze - na szczęście nie pizga jeszcze złem, po drugie może nie jest im zimno bo dziewczyny są aha aha gorące, po trzecie: nie pomyśleliście, że niektóre różowe mogą mieć problem z doborem rozmiaru spodni bo mają za długie nogi (weź dłuższe to będą wisieć na dupie, weź dopasowane to będą za krótkie)?