Dzisiaj też miałem przygodę.. Zdejmuje zaciski ze sztangi i słyszę zza pleców "WŁÓŻ ..gsijgsdg." (muzyka napierdzielała). Odwracam się... Siedzi chłop na ławeczce przy wyciągu, jakieś 5-8 metrów ode mnie. Pokazuję jemu mimiką, gestami, że nic nie słyszę... Podchodzi. Urwy lecą, że cwaniaczek, że się nie pytam że to i owo. Mówię, że trochę grzeczniej, żeby nie chamił mi tutaj. Zrobił chwyt sebka... Face to face i stwierdzenie, że gówniarz jestem dla niego,
źródło: comment_m5WOoVhXbPxFfmbmJ29ObZXXIvtLOudI.jpg
Pobierz