A ty zezolu co tak zamilkłaś nagle? Jakoś po oddaniu małego dziecka, Amelinki, nie byłaś taka zrozpaczona. No tak, uszaty makak z wątrobą rozpuszczoną przez procenty ważniejszy. A to pyccą karmił, a to słodkiego ciuciu na deser podawał, a to komputer do symsòw kupił. Mamusia grała do nocy, a dzieciak nie umiał powiedzieć że chce siku, totalny zanik mowy. A jak tam długi po Tajgeju? Już płyty sprzedane? Halo skarbówka