Zjazd ateistów: Po przywitaniu wszyscy ateiści poszli pogrozić Bogu, pokazać jak sobie świetnie radzą bez niego. Wszyscy skaczą jak najwyżej krzycząc "Boże, Ty chu*u, Nic nam nie zrobisz!" itp. Tylko jeden facet siedzi na kamieniu i czyta gazetę. Podchodzi do niego przewodniczący zjazdu i pyta: -A czemu Pan nie bluzga na Boga? -Bo w niego po prostu nie wierzę.
wbrew pozorom porusza to bardzo ważną kwestię - można w Boga nie wierzyć , a można mieć do niego po prostu żal i z jakiegoś powodu nienawidzić
@grzesiek23Gda: To nie porusza żadnej kwestii oprócz urojonego obrazu ateistów wśród wyznawców religijnych. Religijni wyznawcy nie rozumieją, że to nie ich wyimaginowany byt jest problemem, tylko oni sami i ich wysiłki do regulowania życia innym ludziom (np. poprzez wpływ na prawodawstwo) według swoich
@Tygryskrzywyzgryz serio codziennie włazisz do tego molocha po bułki na śniadanie, poświęcając na to 10x więcej czasu niż zajęło by to w normalnym sklepie?
Po przywitaniu wszyscy ateiści poszli pogrozić Bogu, pokazać jak sobie świetnie radzą bez niego.
Wszyscy skaczą jak najwyżej krzycząc "Boże, Ty chu*u, Nic nam nie zrobisz!" itp. Tylko jeden facet siedzi na kamieniu i czyta gazetę.
Podchodzi do niego przewodniczący zjazdu i pyta:
-A czemu Pan nie bluzga na Boga?
-Bo w niego po prostu nie wierzę.
@grzesiek23Gda: To nie porusza żadnej kwestii oprócz urojonego obrazu ateistów wśród wyznawców religijnych. Religijni wyznawcy nie rozumieją, że to nie ich wyimaginowany byt jest problemem, tylko oni sami i ich wysiłki do regulowania życia innym ludziom (np. poprzez wpływ na prawodawstwo) według swoich