I te śmiecie ludzkie już dawno wyszły i żyją sobie pewnie z poczuciem krzywdy że ich zamknięto za jakiegoś starego capa co farbkami zarabiał wielką kasę i się nie dzielił. Nigdy nie zrozumiem dlaczego Beksiński się taką chołotą otoczył i dlaczego tak kiepsko rozporządzał swoim majątkiem że żył w tej norze na blokowisku, kiedy za jeden obraz mógł sobie postawić dom gdzie by chciał i nigdy z tym gównem nie musiałby się