Pracuje w korpo i denerwują mnie laski z roboty, które zarabiają g ó w n o, na jakimś klepaniu w excelu, ale mają bogatych facetów i wożą się po firmie jak królowe i wielkie panie, elegancja Francja, ciuszki, kawa i pogaduchy o "ważnych sprawach firmowych", zachowują się jak dyrektorki, a robią za 4 tysie, tylko co z tego, wszystkie wypasione fury, domy, drogie rzeczy, bo mąż tyra za 20 k za granicą,
@Ynfluencer: do momentu w którym swoją prace wykonują jak trzeba to nie widze problemu. To że ktoś na luzie przychodzi do pracy a nie jak korpowyrobnik to tylko plus.
Komentarz usunięty przez autora Wpisu