Cześć. Wzbraniałam się przed publikacją tego posta, ponieważ całe życie radziłam sobie samodzielnie, a sprawność fizyczna – joga, taniec, performance i praca z ciałem – stanowiły fundament mojej tożsamości. Pół roku temu agresywny zabieg, wykonany przez osobę podającą się za autorytet zdrowotny, a faktycznie pozbawioną jakiejkolwiek medycznej wiedzy i uprawnień, doprowadził do ciężkiego uszkodzenia mojego stawu kolanowego. Postępująca destrukcja chrząstki, obrzęk szpiku kostnego, nieustanny wysięk i ostry stan zapalny w błyskawicznym tempie
Rozważałam, ale w tym stanie dewastacji stawu będzie to oznaczało i tak postępującą degradację kolana, endoproteza ma też ograniczoną żywotność i nigdy nie pozwoli mi odzyskać pełnej sprawności.
Głupio mi to przyznać, ale Instagram podsunął mi informacje, że w Warszawie odbywa się dwudniowe szkolenie prowadzone przez laskę, która rzekomo robi światową karierę i piszą o niej między innymi w forbesie, że stosuje jakąś unikalną metodę pozwalającą masażem przywrócić równowagę metaboliczną, a ponieważ interesują mnie wszelkie obszary pracy z ciałem, sama też robię masaże zawodowo, postanowiłam to sprawdzić. Zapisałam się jako modelka na to szkolenie, za co też musiałam zapłacić, ale
Żeby było ciekawiej, prawnik, jednej z kancelarii, z którymi omawiam sprawę, odkrył, że okładka Forbesa, na której figuruje rzekomo zdobywająca światową sławę pani została po prostu podrobiona na potrzeby ich mediów i rozgłosu...
@fergese: sęk w tym, że zrobiłam research... Nie weryfikowałam okładki Forbesa, przyznaję. Tym bardziej zamierzam ścigać na drodze prawnej i poinformować wszystkie dostępne media o tej metodzie i tej osobie oraz zbudowanym przez nią imperium medialno finansowym.
@gotx3: serdeczne dzięki. Tak zrobię. I chętnie poinformuję o wszystkim szerzej, jak będę miała pewność, że uda się dopaść tych oszustów i złodziei. Bo sprawa jest naprawdę gruba i zamierzam też to zgłosić do dziennikarki śledczej, która w magazynie "Pismo" zajmuje się takimi przekrętami. I tak, faktycznie wstyd jest powodem, dla którego ludzie miliczą. Zaś negatywne komentarze są z pewnością masowo usuwane przez tę firmę, by nie psuć nieskazitelnego wizerunku.
I żeby jeszcze to dokładnie wytłumaczyć: w materiałach, na które trafiłam i za sprawą których udałam się na to szkolenie, nie było informacji dokładnie sformułowanej w ten sposób, że masażem udaje się przewrócić równowagę metaboliczną, ale było napisane wiele innych ciekawych rzeczy, która sprawiły, że jako osoba pracująca z ciałem i pasjonująca się tą tematyką, postanowiłam to sprawdzić po prostu. Dopiero potem jak pogrzebałam, zobaczyłam, że obiecują gruszki na wierzbie. Wręcz coś
Widzę, że wiesz wszystko najlepiej... Nie kopałam w jej Instagramie, nie zrobiłam wyczerpującego researchu, napisałam jasno, że mnie to zainteresowało i nie trafiłam na takie rewelacje, na które trafiłeś ty. Weszłam natomiast na jej stronę i tam jest okładka Forbesa i wiele informacji o tym oraz wywiadów w sieci. A przede wszystkim, czego chcesz dowieść swoimi komentarzami? Że jesteś taki mądry i że niby mi się należało to, co mnie spotkało? Gratuluję...
"Manipulujesz"? Cóż, każdy mierzy własną miarą. Okładka była podrobiona, sprawdzali to prawnicy. Ręce opadają wobec takiego podejścia jak twoje. Nie jestem człowiekiem twojego pokroju i nie zniżam się do konfabulacji. Nie zamierzam się też dłużej tłumaczyć komuś, kto uparcie próbuje dowieść założonej przez siebie błędnie tezy, byle komuś dokopać.
I tak, faktycznie wstyd jest powodem, dla którego ludzie miliczą. Zaś negatywne komentarze są z pewnością masowo usuwane przez tę firmę, by nie psuć nieskazitelnego wizerunku.
Nie kopałam w jej Instagramie, nie zrobiłam wyczerpującego researchu, napisałam jasno, że mnie to zainteresowało i nie trafiłam na takie rewelacje, na które trafiłeś ty. Weszłam natomiast na jej stronę i tam jest okładka Forbesa i wiele informacji o tym oraz wywiadów w sieci.
A przede wszystkim, czego chcesz dowieść swoimi komentarzami? Że jesteś taki mądry i że niby mi się należało to, co mnie spotkało? Gratuluję...