Tym razem załoga “Zwyciężonego” ląduje na planecie Bookmedia, gdzie czytanie to styl życia (albo przynajmniej styl feedu). Zastanawiamy się, czy książka przeczytana w story to dalej książka, co zabiło krytykę literacką i czy 190 książek w pół roku to jeszcze pasja, czy już sport ekstremalny. W tle: bańki, patologie i odwieczne pytanie – czy trzeba czytać, żeby mówić o czytaniu?
Premiera w najbliższy piątek o godzinie 14.00 na YouTube i Spotify.
W najnowszym odcinku przygód “Zwyciężonego”, którego premiera już w najbliższy piątek o 14.00 na naszym kanale YouTube, nasza pechowa załoga wpada w czarną dziurę literackiej krytyki. Czym różni się recenzja od opinii? Czy można nie lubić książki, a nadal ją cenić? I dlaczego obiektywizm w krytyce to jak jednorożec z bookstagrama – ładny, ale nieprawdziwy? Rozmawiamy o tym, jak (nie)oceniać książek, po co nam krytyka, i czy „kciuk w górę” to naprawdę
W najnowszym odcinku, który pojawi się już w najbliższy piątek o godzinie 14.00 zarówno na naszym kanale na YouTube, jak i na Spotify, załoga „Zwyciężonego” ląduje na planecie Non-fiction. Z humorem, ale i rzetelnością (jak na reportaż przystało) rozkładają na czynniki pierwsze literaturę faktu – od Pulitzera, przez biografie, aż po regionalne opowieści z Polski powiatowej. Czy warto czytać non-fiction? Jak bardzo chłopomania może namieszać w interpretacjach? I co z tymi badaniami
W najnowszym odcinku, którego premiera odbędzie się w najbliższy piątek o 14.00 na naszym kanale na YouTub, bierzemy na warsztat dwóch gigantów science fiction – Stanisława Lema i Philipa K. Dicka. Rozmawiamy o literackich paranojach, donosach do FBI, geniuszu podszytym szaleństwem i o tym, czemu Dick uważał, że Lem nie istnieje. Od „Ubika” po „Człowieka z wysokiego zamku” – szukamy granicy między wizją a urojeniem. Kto był bliżej prawdy, a kto bliżej
W tym odcinku pechowa załoga naszego statku gwiezdnego – mimo licznych usterek, awarii systemów i nagłego buntu ekspresu do kawy – postanawia zanurzyć się w świat Transistora, gry studia Supergiant Games, która wcale nie mieści się w standardowych ramach gatunku.
Od nieszablonowego podejścia do fabuły i estetyki, przez hipnotyzującą muzykę Darrena Korba, aż po nietypową mechanikę walki i narrację, Transistor jest jak hologramowy sen z awaryjnie restartującego się komputera pokładowego. Porównujemy japońskie inspiracje,
W najnowszym odcinku podcastu Zwyciężony nasza kosmiczna załoga po raz kolejny udowadnia, że jeśli gdzieś na literackiej mapie jest czarna dziura pecha – oni tam wlecą, i to bez planu awaryjnego. Tym razem, dryfując między galaktykami bibliotecznych półek, trafiają na literacki koktajl tak różnorodny, że nawet pokładowy robot nie potrafił go przetrawić bez błędów logicznych.
Od chłodnego minimalizmu Kjella Askildsena, przez zawiłe zapiski Christine Lavant, po faszyzujące literackie dziwactwa Bolaño – nasza załoga
To nie jest kolejna nudna debata czy comentary. To miejsce, gdzie przy szklance czegoś mocniejszego, otwieramy drzwi do prawdziwych rozmów. Nie ma tu miejsca na poprawność polityczną czy sztuczne uśmiechy. Tutaj mówimy to, co myślimy, bez owijania w bawełnę.
Od smoków i rycerzy do realizmu magicznego. Czym staje się fantastyka w obliczu nagrody literackiej? Fantastyka nigdy nie była gatunkiem cenionym przez wysokoliterackich krytyków. Od zawsze #sciencefiction (https://www.youtube.com/hashtag/sciencefiction) #fantasy (https://www.youtube.com/hashtag/fantasy) #realizmmagiczny (https://www.youtube.com/hashtag/realizmmagiczny) zapaleni poloniści nie chcieli słyszeć nawet nazwy tego gatunku z ust swoich uczniów. Czym więc jest współczesna „proza gatunkowa” i jak można to odnieść do realizmu magicznego, tak szeroko eksplorowanego przez autorów usilnie broniących się
Literatura #fantasy ma jeden poważny problem. Bardzo łatwo popaść autorom w banał. Trzeba też przyznać, że jest duzo powieści autorów z niewielkim warsztatem, stąd fabuła i dialogii często kuleją. Szczerze sam sie nad tym ostatnio zastanawiałem czy to ja dorosłem czy to powieśći fantasy stały sie przewidywalne, sztampowe, nudne i kiczowate. A może zawsze takie były? Jednak George RR Martin pokazał jak można robić literature fantasy nie popadając w banał
W dzisiejszym odcinku zagłębiamy się w temat, który nie zawsze jest zgodny z poprawnością polityczną. Rozważamy różne przejawy dziaderstwa w polskiej fantastyce, a także odnajdujemy te same motywy i chwyty w twórczości kobiecych pisarek. Czy to tylko stereotypy? Jakie zachowania można zauważyć w ich dziełach? Przyjrzymy się temu z krytycznym okiem, ale także z szacunkiem dla ich twórczości.
Premiera w najbliższy piątek o godzinie 14.00 na YouTube i Spotify.
https://youtu.be/t-jxy47iFAE