Nasze kaczuchy zaczęły dzisiaj poczyniać niewyobrażalne trikasy i fikoły. Spójrzcie, co tam za jaja się odjaniepawlają (✌゚∀゚)☞
Z pozostałej czwórki najprawdopodobniej pożegnamy jajco numer 2. Od początku było najsłabsze i najmniejsze i chyba po prostu nie dało rady. Dni między 8. a 14. to dni, często zdarza się przedwczesna śmierć zarodka. Jajo zaczęło się rozwijać, ale ostatecznie coś zawiodło
Nie pisałam przez ostatnie kilka dni ze względu na to, że wizualnie nic się na razie nie zmienia. W ciągu czterotygodniowego okresu inkubacyjnego, pierwszy tydzień jest najbardziej nudny dla obserwatora, ale niezwykle pracowity dla takiego przyszłego kaczątka (w przypadku kurczaków wszystko jest przyspieszone o cały tydzień). Jedno jajo to tak pracowało, że aż ma w jednym miejscu pękniętą skorupkę. Delikatnie, ale muszę je skleić taśmą lub woskiem i może uda się je
Dzień 2. Za chwilę będę wyciągać jaja na wieczorne wietrzenie ( ͡°͜ʖ͡°) i przekładać na drugą stronę. Póki co to stresik trochę opadł, bo myślałam że będą problemy z utrzymaniem wilgotności. O temperaturę się nie martwię bo się samo nagrzewa i chłodzi, niestety o wilgotność trzeba dbać "ręcznie", wzorując się wskazaniami z czujnika. Na szczęście ilość wody na dnie kaczkomatu wlana na oko okazała się idealna :D
Nasze kaczuchy zaczęły dzisiaj poczyniać niewyobrażalne trikasy i fikoły. Spójrzcie, co tam za jaja się odjaniepawlają (✌ ゚ ∀ ゚)☞
Z pozostałej czwórki najprawdopodobniej pożegnamy jajco numer 2. Od początku było najsłabsze i najmniejsze i chyba po prostu nie dało rady.
Dni między 8. a 14. to dni, często zdarza się przedwczesna śmierć zarodka. Jajo zaczęło się rozwijać, ale ostatecznie coś zawiodło